Słońce leczy chorą duszę
Eliza Ryszowska
Słońce jest źródłem życia na naszej planecie. Wiele ludów pierwotnych uznawało je za boga, który ludziom dostarcza mocy życiowej, a nawet uzdrawia. Wierzono również, że przynosi ono szczęście i powodzenie. Jego promieniowanie przemierza miliony lat świetlnych i dociera do Ziemi, dając ciepło i światło. Nasze oczy dostrzegają tylko jeden rodzaj promieniowania słonecznego - światło widzialne. Działa ono na nas antydepresyjnie i pobudza do działania, a jego wpływ odczuwamy cały dzień aż do zachodu i słońca. Gdy jest ładna pogoda, czujemy się radośniejsi i weselsi. Słońce zwiększa naszą odporność osłabioną ną ogół po jesieni i zimie. Promienie słoneczne pomagają również pokonać nam zmęczenie związane z przesileniem wiosennym. Gdy dzień wydłuża się, każdy z nas łatwiej wstaje rano do pracy, z większą ochotą zabiera się do swoich codziennych domowych obowiązków. Największy wpływ widzialnego promieniowania odczuwamy od 20 do 23 czerwca. Są to najdłuższe dni w roku.
Słońce wytwarza też promieniowanie niewidzialne dla naszych oczu. Jednym z nich jest promieniowanie podczerwone, które odczuwamy jako przyjemne ciepło. Jego działanie jest bardzo istotne dla naszego zdrowia. Przede wszystkim jest niezbędne do syntezy witaminy D, która ma działanie przeciwkrzy-wiczne. Wystarczy wyjść codziennie na kilkanaście minut na słońce, by uchronić się od zwyrodnień układu kostnego. Promienie podczerwone chronią także przed oste oporozą. Dlatego też kobiety w wieku powyżej trzydziestu pięciu lat nie powinny rezygnować z kąpieli słonecznych. Działanie promieni sło necznych może być również szkodliwe. Zbyt długie przebywanie na słońcu powoduje uczucie zmęczenia, ból głowy, a nawet udar słoneczny. Wielogodzinne opalanie bez stosowania zabezpieczających kremów z filtrem UV nie tylko przyspiesza proces starzenia skóry, ale może doprowadzić nawet do raka. Korzystajmy więc z dobroczynnego działania słońca, ale z umiarem.
Kiedy za oknem szaro
Jesienią i zimą, kiedy dni są bardzo krótkie,szybciej się męczymy i zniechęcamy nawet do tego, co nas wcześniej cieszyło. Długie i zimne wieczory, szczególnie te, które spędza się samotnie w domu, mogą być przyczyną ciężkiej kilkumiesięcznej depresji. Dlatego korzystajmy z lata; przebywajmy na słońcu, nabierajmy sił i optymizmu, by wystarczyło nam ich na cały rok. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, aby to właśnie w okresie zimowym udać się do ciepłych krajów zrywając z tylko letnią tradycją.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




