Lato bez komarów
Olgierd Maślak
Ubrania w jaskrawych kolorach i błyszcząca biżuteria przyciągają natrętne insekty. Wyjeżdżając na wakacje, nastawiamy się na przyjemny, niczym nie zakłócony wypoczynek. Myślimy o spacerach brzegiem morza, górskich wędrówkach czy pływaniu łódką po przepięknym jeziorze. Tę sielankę mogą nam niestety zniszczyć insekty, dla których lato jest wręcz wymarzoną porą.
Wieczorami i w nocy powinniśmy starać się nie przebywać w pobliżu zbiorników wodnych. Tam bowiem możemy spotkać największe skupiska komarów, jeżeli natomiast nie chcemy zwabić w pobliże siebie os lub pszczół, powinniśmy unikać noszenia jaskrawych strojów oraz połyskujących bransolet czy kolczyków. Pszczoły wyczulone są na barwy, w ten przecież sposób przyciągają je kwiaty. Gdy jednak pszczoła lub osa znajdzie się blisko, postarajmy się nie wykonywać zbyt gwałtownych ruchów. Wtedy owady czują się zagrożone i próbują atakować. Jeżeli je zignorujemy, odlecą tak szybko, jak się pojawiły. Kiedy przygotowujemy pinik na dworze, dobrze by było od razu sprzątać resztki jedzenia. W przeciwnym razie zainteresują się nimi pszczoły, osy lub mrówki. Aby lato nie kojarzyło się nam wyłącznie z opędzaniem się od owadów, warto po znać kilka sposobów, które nas przed tym uchronią. Kto by pomyślał, że goździki, zwykle używane w domu np. do przygotowania aromatycznego wina grzanego czy piernika, mogą być również skuteczną bronią przeciw gryzącym natrętom. Jak się okazuje, sposób ten znany był nie tylko naszym babkom: Podobno na Madagaskarze tubylcy wybierający się na łowy do dżungli rozgniatają świeże goździki i wcierają je sobie w ciało. Stanowi to skuteczną obronę przed moskitami.
Przepis na goździkową nalewkę jest bardzo prosty. Stołową łyżkę goździków należy zalać szklanką czystej wódki i na siedem dni postawić w nasłonecznionym miejscu, aby nabrała mocy. Tak sporządzoną miksturą powinniśmy smarować odsłonięte miejsca ciała, uważając jednak na oczy. Możemy nią również pokryć oparcia krzeseł, blaty stołów, framugi okien i drzwi. Zapach, przyjemny dla ludzi, stanie się barierą nie do przebycia dla komarów. Natomiast skutki ukąszeń łagodzi plaster cebuli lub cytryny, którym trzeba posmarować obolałe miejsce. Kojąco działa również świeży sok z ogórka, a także rozcięty korzeń pora. Możemy też skorzystać z pomocy ziół. Liście babki lancetowatej i szczawiu zapobiegają uciążliwemu swędzeniu i przyspieszają znikanie bąbli. Możemy po prostu obłożyć sobie nimi ranę lub sporządzić nalewkę do smarowania. W tym celu garść liści każdego z tych ziół należy drobno posiekać i zalać pół litrem 40% wódki. Odstawić na tydzień. Podobne działanie mają płatki nagietka lekarskiego, a także liście bluszczu. Dobrze jest zaopatrzyć się w olejki aromaterapeutyczne, pamiętając jednak, że przed ich użyciem należy sprawdzić, czy nie jesteśmy na nie uczuleni. 1 tak np. opuchliznę po użądleniu skutecznie zmniejszają olejki z geranium i drzewa herbacianego. A zapach olejku lawendowego odstraszy przede wszystkim komary. Jeżeli spędzamy wieczór na dworze, warto ustawić na stole kilka lampek oliwnych z aromatycznym olejkiem z bergamoty. Stosując się do powyższych rad, powinniśmy spędzić lato, delektując się pięknem przyrody i wszechogarniającą ciszą, niezakłóconą natrętnym brzęczeniem.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




