Dieta śródziemnomorska receptą na witalność
Urszula Sowa
Jej podstawą są warzywa, owoce, oliwa z oliwek oraz ryby morskie. Mieszkańcy wysp greckich bardzo rzadko zapadają na schorzenia układu krążenia.Wśród najzdrowszych diet ostatnio coraz częściej wymienia się śródziemnomorską. Zyskuje ona rzesze zwolenników i jest postrzegana jako sposób na zachowanie zdrowia oraz młodości.
Zresztą niebezpodstawnie. Bowiem mieszkańcy Grecji, a zwłaszcza wysp greckich, Włoch, Hiszpanii i południowej części Francji są najzdrowsi w Europie.
Długoletnie i szczegółowe badania wykazały, że Kreteńczycy aż 20-krotnie rzadziej umierają na choroby serca niż Amerykanie. Także w innych krajach śródziemnomorskich liczba zgonów spowodowanych niedomaganiami układu krążenia jest zaskakująco niska. Odnotowano też mniejszą niż w pozostałej części Europy zapadalność na nowotwory. Gdzie więc tkwi tajemnica nieprzemijającego zdrowia mieszkańców tamtych terenów?
Otóż po raz kolejny potwierdza się teza, że poważniejsze spustoszenia w organizmie czyni nadmiar jedzenia niż jego niedobór. A jak najmniej przetworzone pokarmy są najzdrowsze. Mieszkańcy wysp greckich zawsze odżywiali się prosto i skromnie. Spożywali to, co udało im się wyhodować na górzystych, wysuszonych słońcem, mało urodzajnych terenach.
Musieli wkładać naprawdę dużo trudu w ich uprawę (głównie zakładali gaje oliwne). Przez lata podstawą ich diety były warzywa, owoce, oliwki i wyciskana z nich oliwa, nabiał z koziego mleka.
Od święta na stołach pojawiały się ryby lub owoce morza. W zasadzie nie spożywano czerwonego mięsa. Okazuje się, że ta dieta - chociaż obfituje w tłuszcz - jest zbawienna dla układu krwionośnego. Jego spożycie kształtuje się na podobnym poziomie jak w innych krajach europejskich.
Niekiedy nawet jest wyższe, gdyż w przypadku mieszkańców Krety 40% dostarczanych organizmowi kalorii pochodzi z tłuszczu (natomiast lekarze twierdzą, że górna granica wynosi 30%). Odbiega to od naszych wyobrażeń o zdrowej diecie.
Dlaczego w takim razie mieszkańcy krajów śródziemnomorskich rzadko cierpią na zmiany miażdżycowe, jeśli w innych krajach są one powszechne?
Otóż jak pokazuje przykład wspomnianych społeczeństw, najważniejsza jest nie ilość spożywanego tłuszczu, lecz jego rodzaj. Tłuszcz pochodzenia zwierzęcego jest zabójczy dla organizmu, w przeciwieństwie do roślinnego.
Oliwa z oliwek ma dobroczynny wpływ na serce. Zawiera ona bowiem nienasycone kwasy tłuszczowe, obniżające poziom złego cholesterolu, utrzymując stężenie dobrego.
Dzięki właściwościom przeciwutleniającym chroni tętnice przed uszkodzeniem. Dietetycy uważają, że jest jedynym "bezpiecznym" tłuszczem, entuzjaści określają go mianem eliksiru młodości.
W trosce o swoje zdrowie z powodzeniem możesz wprowadzić do swojego domu kuchnię śródziemnomorską. Wystarczy tylko nieco zmienić nawyki dietetyczne.
Przede wszystkim ogranicz spożycie tłuszczów pochodzenia zwierzęcego (masło, śmietanę, pełne mleko), w miarę możliwości zastępując je oliwą z oliwek (najlepsza jest zielona, tłoczona na zimno).
Spróbuj przekonać domowników, że czerwone mięso nie musi być podstawą każdego obiadu. Jak najczęściej zamiast niego przygotowuj dania z ryb, najzdrowsze są pieczone w folii, na grillu lub gotowane na parze. Poza tym staraj się spożywać duże ilości jarzyn i owoców i doceń też wartość warzyw strączkowych.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




