Zabłąkane dusze
Halina Dunaj
Krążą po ziemi, nie mogąc zaznać spokoju.Przekazy o nawiedzonych domach łączą się zazwyczaj ze starymi zamczyskami. W rzeczywistości ani wiek, ani wygląd budynku nie mają żadnego
znaczenia. Nawiedzony może być każdy dom, w którym doszło do jakiejś tragedii. Obecnie uważa się, że każde gwałtowne, wstrząsające zdarzenie (takie jak zbrodnia, śmierć) wywołuje fale energetyczne, które krążą w danym miejscu jeszcze przez następne kilkaset lat.
Ludzie szczególnie wrażliwi, obdarzeni zdolnościami parapsychicznymi, potrafią odbierać te fale. Nawiązanie pierwszego kontaktu ze światem żywych wzmacnia siły ducha i może on odtąd manifestować swą obecność wobec wszystkich, którzy znajdą się w pobliżu. Jak się go pozbyć? Przede wszystkim należy odkryć, co wydarzyło się w nawiedzonym domu I dowiedzieć się, czy mamy do czynienia z duchem mordercy, czy ofiary. W pierwszym przypadku pozbycie się niepożądanego współlokatorka bywa zazwyczaj dość trudne i wymaga pomocy osoby specjalizującej się w wypędzaniu duchów. Jeżeli ona zawiedzie, najlepiej wyprowadzić się z nawiedzonego domu, ponieważ rozzłoszczony duch może mścić się na jego mieszkańcach. Duch zmarłego może też przywiązać się do miejsca, w którym leżą jego szczątki. Dzieje się tak w przypadku wszystkich osób niepochowanych w poświęconej ziemi. Można odprawić ceremonię pogrzebową (zgodną z religią wyznawaną przez zmarłego). Jeśli był katolikiem, należy modlić się za spokój jego duszy i opłacić kilka lub kilkanaście mszy w jego intencji.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




