Indianie Nazca kontaktowali się z UFO?
Igor Szczerba
Wielkie rysunki na skałach były ponoć znakiem rozpoznawczym dla kosmitów.
Lima - stolica Peru jest nowoczesnym miastem. Wystarczy jednak wsiąść w samochód, by po kilku godzinach jazdy znaleźć się na pustyni Pampa Ingenio, gdzie czas zatrzymał się w miejscu. Ponad 2000 lat temu żyło w tych okolicach plemię Indian Nazca. Zniknęło z powierzchni ziemi około 800 roku n.e. Niewiele wiadomo o ich wierzeniach i kulturze. A jednak to oni właśnie pozostawili po sobie ślad najbardziej niezwykły w historii naszej planety. Jałową ziemię otoczoną surowym łańcuchem Andów pokrywają gigantyczne rysunki zwierząt i ptaków. Jest tu m.in. ogromna, stumetrowa małpa, stuosiemdziesięciometrowa jaszczurka, kilkusetmetrowy kondor... Wiadomo, jak je wykonano: wystarczyło odłupać wierzchnią warstwę kamieni, odsłaniając ukrytą pod spodem żółtą glebę. Do dziś jednak nie wyjaśniono, w jakim celu powstało niezwykłe muzeum malarstwa. Tak właśnie nazywa płaskowyż Nazca część naukowców próbujących odkryć jego tajemnicę. Według nich zamieszkujące ten rejon plemię uprawiało tu po prostu swoistą działalność artystyczną. Problem polega na tym, że nikt nie mógł docenić swoich dzieł — to, jaki kształt tworzą żółtawe linie, "widać... jedynie z powietrza!". Trudno szukać wyjaśnienia zagadki wśród potomków ówczesnych Indian. Ich kultura została całkowicie zniszczona przez nadgorliwych misjonarzy, którzy przybywali tu tłumnie od XVIII wieku. Narzucając własną religię, usuwali wszelkie ślady wcześniejszych kultów. Tymczasem jeden z mnichów twierdził (zachowały się pisemne dokumenty), że na własne oczy widział... latających w białych kulach Indian.
W 1975 roku dwóch badaczy zaciekawiło się pochodzącą sprzed 200 lat wzmianką. Wykorzystując miejscowe materiały - bawełnę i trzcinę - zbudowali taki balon, jakim mogli poruszać się prekolumbijscy Indianie. Niestety, XX-wieczna rekonstrukcja wytrzymała w powietrzu zaledwie kilka minut. Znany ufolog Erich Daeniken odrzuca wszelkie hipotezy przypisujące autorstwo rysunków z Nazca ludziom. Im nie były do niczego potrzebne. Według Daenikena niezwykłe płaskorzeźby to po prostu kosmodrom przygotowany dla pozaziemskiej cywilizacji. Ślady jej pobytu widać w całej Ameryce Południowej - są to m.in. licznie odkrywane płaskorzeźby kosmicznych hełmów i pojazdów, a nawet wizerunki kosmonautów. Ciekawe, że rysunki Nazca ułożone są tak, że można według nich odszukać na niebie odpowiednie gwiazdy i całe konstelacje. Być może więc rzeczywiście Nazca to gigantyczne lądowisko i jednocześnie największy atlas astronomiczny na naszej planecie. Dlaczego jednak UFO wylądo
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




