Moc imion faraonów
Romualda Kraś
Egipska magia opierała się na tak zwanych „słowach mocy". Egipcjanie wierzyli, że każda rzecz, roślina, zwierzę, człowiek i bóstwo mieli swoje „prawdziwe imię". Ten, kto je poznał, zyskiwał ogromną władzę i mógł rozkazywać nawet samym bogom. Aby rzucić zaklęcie, należało wezwać odpowiednie bóstwo jego właściwym imieniem. Wówczas nawet najpotężniejsze z nich musiało podporządkować się żądaniom śmiertelnika.
Takiej właśnie magii użyła Izyda (bogini Matka), która urodziła się jako zwyczajna kobieta. Wiedziała, o jakiej porze Ozyrys (władca Krainy Zmarłych) spaceruje po swym parku i któregoś dnia położyła na jego drodze jadowitego węża. Ukąszony bóg daremnie wzywał pomocy. Tylko Izyda znała odtrutkę. Stanęła przed nim i obiecała przywrócić mu zdrowie, jeśli bóg zdradzi swoje prawdziwe imię. Ozyrys opierał się, póki śmierć nie zajrzała mu w oczy. Wówczas zdradził swój największy sekret. Izyda, znając jego imię, poślubiła go i sama stała się boginią.
Jeżeli człowiek znał prawdziwe imię swojego sąsiada, mógł mu wedle swej woli przynieść szczęście lub zaszkodzić. Wystarczyło wypowiedzieć odpowiednie zaklęcie, używając tajemnego imienia. Nic dziwnego, że skrywano je starannie. Śmiertelnik - tak jak bóg poruszał się po świecie pod swym drugim imieniem, które nie miało w sobie mocy. Takie zabezpieczenie było szczególnie ważne w przypadku farao nów. Wierzono, że to oni kierują przypływami Nilu. Bez nich rze ka mogłaby nie wylać i ziemie Egipcjan nie zostałyby nawiezione życiodajnym mułem. W kraju zapanowałby głód. Władca Egipu był więc nie tylko jego królem ale i bóstwem odpowiedzialnym za przeżycie poddanych. Uwa żano go jednocześnie za wcielenie boga albo za jego syna. Dlatego imię faraona zawsze zawierało w sobie cząsteczkę boską -miała podkreślać jego niebiańskie pochodzenie i absolutną władzę.
Faraon Amenhotep był „żywym obrazem" boga Urodzaju Amona. Ramzes II odwoływał się w modlitwach do swego ojca Ra (boga Słońca). Echnaton, rewolucjonista na egipskim tronie, który chciał zlikwidować wszystkich bogów i stworzyć religię monoteistyczną - podawał się zą syna jedynego boga, Ato-na. Lecz oprócz oficjalnego imienia, faraon miał również drugie, tajemne. Gdyby ktokolwiek je poznał, zdobyłby nad nim absolutną władzę. Jak nazywał się naprawdę Ramzes II? Albo Tutanchamon? Cóż, gdyby tajemnica ta została gdziekolwiek zapisana, oznaczałoby to zdradę stanu. Tak więc do dziś „prawdziwych imion" faraonów nie znamy. Lecz na pewno używał ich Set (brat Ozyrysa), bóg o głowie sępa, wzywając dusze zmarłych na pośmiertny sąd. Nie znamy również prawdziwych imion egipskich bogów. Bóg Słońca występuje pod imieniem Ra lub Re. Jest na pozór najwyższym władcą nieba, lecz przecież oprócz niego istnieje Atum (prastwórca) oraz Nut (bogini Nieba). Bogowie nie pokazują nawet swych twarzy - mają głowę zwierzęcia: krokodyla, psa, wołu...
Może ten pozorny chaos panujący na egipskim panteonie, tajemniczy język znaków, hieroglify, w których każdy rysunek odpowiadał zarówno literze, jak i całemu słowu (w efekcie każde zdanie miało podwójny, a raczej co najmniej podwójny sens), to niesamowite utajnianie już istniejącej tajemnicy - służyły tylko jednemu: ukryciu prawdziwego imienia boga i człowieka, aby nikt nici zyskał nad nimi przewagi? Sekret ów znali jedynie wybrani, najwyżsi kapłani.
W pewnym okresie dziejów zyskali oni zresztą władzę większą od faraonów, których funkcja ograniczyła się do... kierowania budową własnego grobowca. Lecz swej wiedzy magowie - kapłani nikomu nie zdradzili. Odeszła wraz z z nimi. Tylko archeolodzy wciąż kopią w pustynnym piasku, uparcie wierząc, że w końcu natrafią na jej ślad.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




