RSS powiększ litery pomniejsz litery
astro.pl

Wróżby interaktywne

Do poprawnego wyświetlenia elementów strony, potrzebny jest plugin Flash Player.

Pobierz FlashPlayer

Życie... Śmierć... Życie

To, co czeka człowieka po śmierci, nie dla wszystkich jest tajemnicą. Są bowiem tacy ludzie, którzy przeżyli własną śmierć i powrócili do życia. Mimo ogromnego postępu w medycynie lekarze wciąż nie potrafią odpowiedzić na pytanie, dlaczego tak się dzieje, że uznani za zmarłych budzą się. Wspomnienia ludzi, którzy znaleźli się w takim stanie, jednoznacznie dowodzą, że otarli się o tajemnicę wieczności.

Co czują ludzie w stanie śmierci klinicznej?
Wrażenia wielu osób opowiadających o swojej podróży na tamten świat można podzielić na kilka faz. Pierwszą jest uczucie oderwania się od fizycznej rzeczywistości, czyli oddzielenie duszy od ciała. Następnie niemal wszyscy szybują bez lęku ciemnym tunelem, na którego końcu migocze niezwykłe światło. To właśnie jego blask, ciepły, a zarazem jaskrawy, napełnia ich bezgranicznym spokojem i szczęściem. Kiedy docierają do końca tunelu, zanurzają się we wszechobecną światłość.
Niektórzy widzą przed sobą łąkę pełną kwiatów lub niebo pokryte obłokami. To odpowiednik popularnych wyobrażeń o raju. Niemal wszyscy odnajdują tam swoich bliskich zmarłych i przyjaciół, z którymi rozmawiają lub porozumiewają się telepatycznie. Potem następuje rekonstrukcja ich życia. O powrocie umierającego do życia decyduje zwykle jakaś wyższa istota. Później następuje przebudzenie we własnym ciele i związany z tym szok.

Życie po śmierci klinicznej jest już inne. Podróż w zaświaty wywiera ogromny wpływ na psychikę osoby, która ją odbyła. Zwykle bardzo się zmienia, ale przede wszystkim zmienia się jej stosunek do śmierci. Już się jej nie boi, bo wie, że nie odejdzie w nicość i śmierć wcale nie oznacza dla jej bytu ostatecznego końca.

Kiedy umiera mózg? Do ustalenia oznak życia pacjenta służy kilka przyrządów medycznych, m.in. zapisujący w postaci wykresu pracy mózgu elektroence- falograf (EEG). Niekiedy wykazuje on zupełnie płaski zapis, chociaż pacjent wciąż żyje. Teoretycznie 4-5 minutowa przerwa w dopływie tlenu do mózgu wystarczy, by doszło do jego śmierci. W tym czasie mózg wykorzystuje nagromadzone w organizmie zapasy substancji odżywczych. Wtedy często dochodzi do powstania wizji i halucynacji. Ale zdarzają się wypadki, gdy niedotlenienie mózgu trwa dłużej, a mimo to on dalej żyje! Zwykle ta sytuacja jest możliwa przy znacznym obniżeniu temperatury ciała.
 


Kontakt · Regulamin · Wymagania techniczne · Reklama · Wróżki SMS · Mapa strony · Partnerzy

© 2000-2009 Wydawnictwo Phoenix Press. Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: slyks.pl