RSS powiększ litery pomniejsz litery
astro.pl

Wróżby interaktywne

Do poprawnego wyświetlenia elementów strony, potrzebny jest plugin Flash Player.

Pobierz FlashPlayer

Czasami odpukuję w niemalowane

Mocno stąpam po ziemi, dlatego nie wierzę w żadne przesądy. Z jednym wyjątkiem - przyznaję, zdarza mi się, że odpukuję w niemalowane, by przypadkiem nie zapeszyć planów na przyszłość. Jednak to jedyny zabobon, któremu się poddaję.

Uważam, że wiara w najrozmaitsze przesądy wynika po prostu z lęku przed nieznanym lub ze strachu przed odpowiedzialnością za ewentualne niepowodzenia. Zawsze łatwiej jest zwalić winę na czarnego kota, który przez przypadek przebiegł nam drogę, niż na siebie. A kiedy będziemy sobie wmawiać, że trzynastego w piątek na pewno przydarzy nam się jakieś nieszczęście, to rzeczywiście możemy je wywołać... W końcu stanie się to naszą obsesją i nie będziemy mogli się od tego uwolnić. A propos kotów - ludzie na widok takiego czarnego kociaka drętwieją często z przerażenia, po czym okrężną drogą podążają w swoim kierunku. Dziwię się, że te wyjątkowo łagodne i wierne zwierzątka, nie wspominając już o ich urodzie, traktuje się w ten sposób.

Sama mam w domu czarnego kota. To cudownie cicha i milutko mrucząca istota, która kocha i tęskni. Nieraz dała mi tego dowody. Dlatego dziwi mnie krzywdząca obiegowa opinia, że koty są wredne i fałszywe. A już zupełnie nie mogę zrozumieć, w jaki sposób takiego czarnego, puszystego kotka można kojarzyć z nieszczęściem. Przeciwnie, łagodzi stres i przynosi ukojenie. Poza tym koty są niesamowitymi indywidualistami i jak nikt potrafią patrzeć prosto w oczy. Nie da się przed nimi niczego ukryć.
 


Kontakt · Regulamin · Wymagania techniczne · Reklama · Wróżki SMS · Mapa strony · Partnerzy

© 2000-2009 Wydawnictwo Phoenix Press. Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: slyks.pl