RSS powiększ litery pomniejsz litery
astro.pl

Wróżby interaktywne

Do poprawnego wyświetlenia elementów strony, potrzebny jest plugin Flash Player.

Pobierz FlashPlayer

Zawsze łączyła nas wyjątkowa więź

pani-filoletMoja siostra od dzieciństwa była mi szczególnie bliska. Jednak kiedy Hania wyjechała za granicę, nasze relacje przybrały inny, bardziej metafizyczny charakter. Mnie i moją siostrą bliźniaczkę łączy nie tylko miłość oraz ogromne podobieństwo. Od pewnego czasu obie mamy prorocze sny. Zaczęły się one wówczas, kiedy Hanka wraz z rodziną wyjechała do USA. Pierwszy sen przyśnił mi się miesiąc po ich wyprowadzce.

Widziałam małą dziewczynkę idącą skrajem przepaści. Nagle powiał okropny wiatr, który porwał dziecko. Dziewczynka fruwała w powietrzu i niebezpiecznie zbliżała się do skraju kanionu. Czułam jednak, że nie stanie się jej krzywda. Następnego dnia zatelefonowała do mnie siostra.
-  Nie wracamy z Adamem do domu, bo nad naszym miastem wieje straszna wichura. Meteorolodzy zapowiadają tutaj tornado. Wiesz, bardzo się boję, że coś się stanie.
Wtedy opowiedziałam jej o swoim śnie, dodając, że skończył się pomyślnie.
-  Możesz być pewna, że wrócicie cali i zdrowi - uspokajałam Hankę.
- Zaufaj mojej intuicji, będzie dobrze. I tak rzeczywiście się stało, chociaż był to prawdziwy cud. W tym czasie na Florydzie tornado doszczętnie zniszczyło ponad połowę domów.
- Aniu, ty masz chyba prorocze sny. Musisz mi o nich zawsze opowiadać łam sobie.

Pomyślałam jednak, że to straszne znać przyszłość bliskiej sercu osoby. Wkrótce okazało się, że i Hanka miewa prorocze sny Śniło jej się, że stała przy oknie i patrzyła na ciemną ulicę. Wtedy zobaczyła idącą spokojnie samotną kobietę. Nagle kilka metrów za nią pojawił się cień mężczyzny z nożem. „Za chwilę dopadnie swoją ofiarę", pomyślała siostra i spróbowała coś zrobić. Chciała krzyknąć, ostrzec tę biedną kobietę, ale nie była w stanie wydobyć z siebie słowa. Bezradna patrzyła tylko na tę przerażającą scenę, świadoma, że nic nie może zrobić, by zmienić bieg wydarzeń. Następnego dnia zadzwoniła do mnie. Wydawała się roztrzęsiona. - Aniu, błagam cię! - prosiła mnie załamującym się głosem. - Nie wychodź
dziś na ulicę. A jeśli musisz, to uważaj na siebie. Uprzedź męża, że masz złe przeczucia.
-    Słuchaj, Hania. W końcu to tylko sen, może nie ma się czym martwić -    spróbowałam ją uspokoić.
-    Tylko sen? - zdenerwowała się.
-    A pamiętasz, jak ty mnie ostrzegałaś? Mówiłaś, że to wszystko wyglądało bardzo realnie, podobnie było u mnie, więc proszę, nie lekceważ tego!

Po rozmowie z Hanką postanowiłam odwołać spotkanie z klientką czekającą na konsultację prawną. Sen spełnił się po południu. Spadający z mojego domu zniszczony gzyms uderzył w balkon sąsiadów. Rozbiły się szyby i ogromne kawałki szkła spadły jak deszcz na ulicę. O tej porze zwykle wychodziłam z domu do biura. Nawet człowiek mniej przesądny ode mnie poczułby dreszcze na plecach. Zadzwoniłam do Hani i opowiedziałam jej o wszystkim. Obie byłyśmy przerażone. Chcąc się uchronić przed sennymi koszmarami, postanowiłyśmy stosować ćwiczenia odprężające, a w razie potrzeby po leki nasenne. Niewiele to jednak pomogło. Przeczucia wciąż dawały o sobie znać. Następny sen przydarzył się mnie.
Brałam udział w teleturnieju telewizyjnym. Mogłam wygrać ogromną ilość pieniędzy. Nagrodę umieszczono w jednej z trzech szafek. Wiedziałam, że pieniądze są w środkowej, ale nie wiadomo dlaczego wybrałam tę po lewej stronie i wszystko... przegrałam! Obudziłam się zlana potem. Natychmiast skontaktowałam się z Hanką.
-    Za późno, Aniu - powiedziała. - Rzeczywiście, straciliśmy nasze oszczędności zainwestowane na giełdzie. Dobrze, że mąż pracuje, bo bylibyśmy w beznadziejnej sytuacji.
-    Bardzo mi przykro, że macie kłopoty. Myślę, że wkrótce wyśnię dla was jakąś nagrodę - pocieszałam siostrę. Teraz wiemy już na pewno, że jesteśmy połączone niezwykłą więzią i wszystko wspólnie przeżywamy. Być może jest to przywilej sióstr bliźniaczek.

ANNA

 


Kontakt · Regulamin · Wymagania techniczne · Reklama · Wróżki SMS · Mapa strony · Partnerzy

© 2000-2009 Wydawnictwo Phoenix Press. Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: slyks.pl