Idź w stronę słońca
Ewelina Walińska
Mieszkańcy Południowych krajów są znacznie weselsi i szczęśliwsi nas - ludów Północy. Dlaczego? Bo częściej przebywają na słońcu!Gdyby kogokolwiek zapytać, czym różni się zachowanie Włocha od Norwega, odpowiedź padłaby natychmiast: mieszkaniec Italii potrafi się bawić. Na pierwszy rzut oka widać, że południowiec jest człowiekiem zadowolonym z życia i zawsze chętnym do zabawy. Natomiast ludzie Północy potrzebują alkoholu, by się odprężyć. Jeśli przejdziecie się po ulicach Londynu, Berlina czy Kopenhagi, zobaczycie mnóstwo poważnych postaci, spieszących gdzieś i nerwowo spoglądających na zegarek. Jakże inny nastrój panuje na placach Sewilli czy Neapolu: rozleniwieni i zadowoleni ludzie cieszą się dobrym jedzeniem, rozmową ze znajomymi i słońcem. Właśnie dzięki niemu mieszkańcy południowej półkuli mają pogodną naturę. Przez większość roku ta część kuli ziemskiej kąpie się w promieniach słonecznych. Rzadkością są tu długie tygodnie pochmurnej, deszczowej pogody, tak częste w naszej strefie klimatycznej. Południowcy nie muszą znosić przygnębiającej atmosfery listopada czy marca. My w tym okresie odczuwamy w obniżenie nastroju i cierpimy z powodu bólu głowy.
Odżywamy dopiero na wiosnę, gdy słońce zaczyna świecić silniej i dłużej. Zmiany nastroju zauważamy też w ciągu dnia: słoneczny, pogodny poranek w środku zimy nastraja nas optymistycznie. Wstajemy pełni energii, myśląc o miłych rzeczach. Ale gdy po południu niebo zasnują chmury albo szybko zapadnie mrok, czujemy ogromne zmęczenie. Najchętniej przespalibyśmy resztę dnia. Jedna z dawnych tortur polegała na zamknięciu skazańca w ciemnicy. Tam, pozbawiony światła, szybko chorował i umierał. Zależymy od słońca w większym stopniu, niż sądzimy. Dobrze wiedziały o tym ludy pierwotne, wyznające kult solarnej gwiazdy Rzeczywiście zasługuje ona na boską cześć. Stanowi centralny element cyklu życia. Dzięki niej dochodzi do wegetacji (rośliny produkują chlorofil pod wpływem promieni słonecznych), w atmosferze istnieje tlen (wytwarzany przez rośliny), tlen umożliwia rozkład cząstek organicznych w podłożu (skąd rośliny czerpią pożywienie). Natomiast jednym z mniej ważnych elementów tego cyklu są ludzie - mniej ważnych, bo gdybyśmy nie istnieli, życie na ziemi toczyłoby się dalej. Tym niemniej nasza reakcja na światło dnia jest wyraźnym świadectwem, że słońcu można przypisać aspekty duchowe: wiadomo, że od niego zależy nasze życie, ale decyduje ono także... o naszym nastroju. Jeżeli mamy pod dostatkiem słonecznego światła, jesteśmy weseli i energiczni. Gdy go brakuje, większość ludzi popada w przygnębienie, a nieraz nawet w depresję. Podobnie dzieje się z resztą przyrody. Pod koniec jesieni świat roślinny obumiera lub zasypia, podobnie jak zwierzęta. Możliwe, że gdybyśmy żyli dzisiaj ściśle według praw natury, zimowe miesiące... po prostu przesypialibyśmy. Ale ponieważ tego nie robimy, stajemy się ospali, mniej odporni na choroby, stres. Jest bezspornym faktem, że ludzie irytują się lub kłócą o wiele częściej w dni pochmurne niż przy słonecznej pogodzie. Pod wpływem słońca w naszym organizmie wzrasta produkcja melatoniny - hormonu młodości, zwanego także hormonem szczęścia. Melatonina decyduje o prawidłowości dobowego cyklu życia, opóźnia proces starzenia się i zapewnia zdrowy sen. Organizm pozbawiony odpowiedniej ilości tego hormonu nie potrafi właściwie odpocząć, i dlatego stajemy się zmęczeni. Mieszkańcy bardziej nasłonecznionych terenów świata lepiej się wysypiają.
Co więc pozostaje nam, ludom Północy? Cóż, my możemy jedynie skrupulatnie oszczędzać pieniądze, by... jak najczęściej odwiedzać kraje Południa.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




