Wierze w moje przeznaczenie
Maciej Tomaszewski
Nie jestem przesądny, ale kiedy jadę samocttodem i drogę przebiega mi czarny kot, staram się zatrzymać i chwilę poczekać. Po prostu nie chcę prowokować losu...
Jednak w moim życiu wydarzyło sę coś tak niezwykłego, że uwierzyłem w przeznaczenie. Rok po ukończeniu szkoły teatralnej, gdy rozpoczynałem „dorosłe" życie we Wrocławiu, z dala od Szczecina, z którego pochodzę, zachorował mój ojciec. Przeszedł zawał i dłuższy czas musiał spędzić w szpitalu. Powoli wracał do zdrowia, aż w końcu dostałem wiadomość, że czuje się na tyle dobrze, że może opuścić szpital.
Jeszcze tej samej nocy ojciec przyśnił mi się w bardzo realnej sytuacji: przyszedł do mnie i rozmawialiśmy przez dłuższą chwilę. Był pogodny i szczęśliwy' Kiedy się pożegnaliśmy i ojciec zaczął schodzić po schodach, odwrócił się do mnie, pomachał do mnie ręką i powiedział: „Nie martw się, synku wszystko będzie dobrze." W tym momencie obudziłem czuwałem jakiś dziwny niepokój. Nie umiałem się uspokoić. Opowiadałem żonie swój sen, kiedy ktoś zadzwonił do drzwi to goniec z teatru, który przyniósł tragiczną wiadomość o śmierci ojca. Bardzo to przeżywałem, nie mogłem się pogodzić ze stratą tak bardzo bliskiej mi osoby. Po pewnym czasie zrozumiałem, że ojciec przyszedł do mnie we śnie, żeby się pożegnać. Wtedy uświadomiłem sobie, że między ludźmi, których łączy silne uczucie, tworzy się nierozerwalna więź psychiczna. Mimo iż jestem racjonalnie myślącym człowiekiem, od tamtej pory wierzę, że naszym życiem kieruje przeznaczenie.
Maciej Dariusz Tomaszewski
polski aktor telewizyjny i teatralny
| < Poprzedni | Następny > |
|---|




