RSS powiększ litery pomniejsz litery
astro.pl

Wróżby interaktywne

Do poprawnego wyświetlenia elementów strony, potrzebny jest plugin Flash Player.

Pobierz FlashPlayer

Jak świat wita Nowy Rok?

Zmiana daty w kalendarzu przez wiele kultur uznawana jest za moment niezwykły i magiczny…

Koniec starego roku i początek nowego zawsze był porą bardzo niebezpieczną dla człowieka. Przed wiekami wierzono, że w tę magiczną noc tzw. „przejścia” złe moce wydostają się z otchłani i mogą dopaść niezabezpieczonej przed nimi osoby. Ostatniej nocy starego roku nie wolno było spędzać w złości ani samemu. Wówczas bowiem – zwłaszcza jeśli człowiek nie wyspowiadał się wcześniej – towarzystwa mógł mu dotrzymywać sam władca piekieł!

Współcześni mieszkańcy Australii w Nowy Rok kąpią się w morzu. Traktują to jak miłą zabawę w upalny na drugiej półkuli poranek. Taka kąpiel ma jednak znaczenie rytualne: nową epokę koniecznie należy rozpocząć w stanie cielesnej i duchowej czystości.

W starożytnym Rzymie w okresie od 17 do 19 grudnia obchodzono Saturnalia ku czci boga rolnictwa. Panowie obsługiwali wówczas niewolników, urządzano jarmarki, na których sprzedawano m.in. świece – symbol życia. Święto to do dziś żyje w sylwestrowych zabawach. Współcześni rzymianie lubią też kąpać się w rzece. Jednak ta tradycja sięga wstecz zaledwie do roku 1946 – wtedy to skoczył z mostu do zimnego Tybru pierwszy śmiałek. Co roku jego wyczyn powtarzają kolejni Włosi. Od 153 r. p.n.e. Rzymianie posługiwali się kalendarzem słonecznym dzielącym rok na 12 miesięcy. Pierwszy miesiąc zaczynał się w dniu, w którym obejmowali urząd nowi konsulowie (1 stycznia). Ten kalendarz (z niewielkimi poprawkami został wprowadzony przez papieża Grzegorza XIII) przyjął niemal cały świat zachodni. Pierwszy miesiąc roku poświęcony był starodawnemu bogu słońca, Janusowi i to jego czcimy, urządzając noworoczne zabawy. Janusa przedstawiano z dwiema głowami skierowanymi do przodu i do tyłu – w przyszłość i w przeszłość. Także jego opieki wzywano, rozpoczynając każde przedsięwzięcie. Przełom 31 grudnia i 1 stycznia oznacza jednocześnie koniec (odchodzi stary rok) i początek (nowy rok). Zarówno w wierzeniach pogańskich, jak i chrześcijańskich jest to czas groźny dla ludzi. Tułające się w świętą noc demony należy odpędzać światłem i... hałasem – stąd taka popularność noworocznych ognisk i fajerwerków. Wystawna uczta w środku zimy ma zapewnić obfite plony w rozpoczynającym się roku, a także przygotować ludzi do nadchodzącego postu i trapiącego naszych przodków głodu w okresie przednówka. Nowy Rok oznacza również początek karnawału (polskich zapustów). To idealny czas na zawarcie małżeństwa. Tybetańczycy obchodzą początek nowego roku dopiero w lutym. W klasztorach to czas radości, ale i wzmożonej medytacji. Tego dnia nawet najbardziej wstrzemięźliwi mnisi mogą zadowolić swoje podniebienia. Jedzą potrawy oparte na ryżu i odpowiednio zakwaszanym mięsie. Świeccy Tybetańczycy piją bardzo mocne piwo i wino miejscowej produkcji, wznosząc kwieciste toasty i witając się na ulicy pogodnym „tashi delai” (jest to tybetańskie pozdrowienie i życzenie pomyślności). Także i tu światło peł- ni ważną rolę – w świątyniach palą się okopcone lampki i świece, na ulicach kolorowe lampiony, a pod niebo strzelają fajerwerki wytwarzane w Chinach. Złe moce odpędza dźwięk klasztornych trąb i dzwonów.

Chińczycy, posługujący się własnym kalendarzem opartym na biegu Księżyca, świętują Nowy Rok pomiędzy 21 stycznia a 20 lutego. Początek roku wyznacza pierwszy nów po wejściu Słońca w znak Wodnika. Chiński rok ma zawsze 355 dni, a pełny cykl Księżyca liczy 12 lat księżycowych. Kolejnym latom patronuje jedno ze zwierząt chińskiego horoskopu. W Nowy Rok Chińczycy urządzają swoisty karnawał. Na ulicach tańczą ogromne smoki, w których wnętrzu ukrywa się kilku tancerzy. Szczególnie godne uwagi są występy najlepszych aktorów chińskiego teatru. Wszyscy uczestnicy uro- czystości przebrani są w symboliczne barwne stroje i maski. Wędrują w kolorowym, wesołym ko- rowodzie. Noworoczne obchody ciągną się nieraz przez cały tydzień. Chińczycy zajadają się pierożkami, piją sake i – tak jak reszta świata – szampana.

W Japonii obchody Nowego Roku mają charakter bardziej prywatny i rodzinny (jak u nas Boże Narodzenie). Tego dnia rodziny dekorują dom specjalnymi ozdobami wykonanymi z bambusa sosny (kadomatsu), które mają ochrona przed wtargnięciem zła. Ponadto ozdabiają wnętrza mieszkań papierowymi żółwiami i żurawiami wykonanymi metodą origami, które symbolizują szczęście i długowieczność, oraz przynoszą pokój. Kolejnym japońskim zwyczajem jest zawieszanie słomianej liny. Ma ona trzymać z dala od domu wszystkie złe duchy. Najwięcej radości małym Japończykom sprawia jednak inny zwyczaj. W okolicach Nowego Roku niemal każdy kupuje ślepą figurkę darumy (przedstawiającą jednego z legendarnych mnichów). Później należy wypowiedzieć życzenie, jednocześnie malując figurce lewe oko. Jeśli pragnienie zostanie spełnione, należy figurce domalować drugie oko. Natomiast figurki, które nie spełniły nie spełniły życzeń, należy spalić w kolejnego sylwestra.

 


Kontakt · Regulamin · Wymagania techniczne · Reklama · Wróżki SMS · Mapa strony · Partnerzy

© 2000-2009 Wydawnictwo Phoenix Press. Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: slyks.pl