RSS powiększ litery pomniejsz litery
astro.pl

Wróżby interaktywne

Do poprawnego wyświetlenia elementów strony, potrzebny jest plugin Flash Player.

Pobierz FlashPlayer

Dom pełen magii

W naszym domu niemal  wszystko jest magiczne  - twierdzą synowie sławnego pisarza i podróżnika, Arkadego Fiedlera.

Największą moc ma afrykańska maska z plemienia Guro. Symbolizuje nierozerwalność uczuć, miłość, wierność. Można jej dotknąć i przekonać się, czy przyniesie szczęście. Nam przyniosła... Bracia Marek i Arkady mieszkają w swoim rodzinnym domu w Puszczykowie pod Poznaniem. Wzorem ojca z każdej podróży przywożą jakiś niezwykły przedmiot do domowej kolekcji.
- Zawsze interesowała mnie kultura Majów - mówi pan Marek.
- I właśnie podróż do ich ojczyzny okazała się podróżą do świata magii. Zamieszkałem w meksykańskim stanie Chiapas. Poznałem tam szamanów, z którymi po pewnym czasie zaprzyjaźniłem się. Szczególnie jeden z nich zapadł mi w pamięci: Salvatore. Jest lekarzem wykorzystującym metody swoich przodków, którzy żyli w czasach przed Kolumbem. Zaprasza do siebie chorego z rodziną i rozpoczyna luźną rozmowę. Kiedy już wie, że pacjent mu ufa, wyprasza z pokoju rodzinę i zadaje pytania dotyczące choroby. Następnie stawia diagnozę, okadza chorego dymem z żywicy i wymawiając szereg zaklęć, dotyka go żywą kurą lub jajkiem. Twierdzi, że przejmują one chorobę, dlatego niszczy je po zabiegu. Szamani potomków Majów wierzą, że każdy człowiek ma aurę. To właśnie z niej potrafią odczytać choroby. Uważają, że zarówno każda istota żywa, jak i przedmiot mają swoją duszę, tzw. chulel. Utrata duszy może spowodować chorobę a w najgorszym razie śmierć. Szamani potrafią jednak temu zapobiec...
- Szamańska magia zaklęta jest w każdym przedmiocie, który trafił z Meksyku do naszego muzeum - mówi pan Marek.
- Skuteczne są także czary szamanów afrykańskich — wtrąca jego brat. - Byliśmy kiedyś z ojcem w Afryce, w Ghanie. Na targowisku zobaczyliśmy przepiękny tamtam, czyli święty bęben. Kupiliśmy go bez zastanowienia. Był tak duży, że musiałem nieść go w objęciach. Wokół nas zapanowała kompletna cisza. Wzbudziliśmy wielką sensację wśród tubylców. Patrzyli ze zdziwieniem na białego człowieka idącego z przedmiotem ich kultu. Widocznie uznali to za dowód szacunku do ich kultury, bo nagle ktoś zaczął wiwatować na naszą cześć. Tamtam pełni w Afryce ważną funkcję. Jego. dźwięk ostrzega przed różnymi niebez-czeństwami, a także informuje o istotnych wydarzeniach.

Muzeum znajdują się także przedmioty świadczące o tym, że magia nie zawsze służy dobrym celom. W gablocie za stoją w rzędzie małe głowy z pozaszywanymi ustami.

- Amazońscy Indianie wierzyli, że dusza mieszka w głowie człowieka - opowiada Marek Fiedler. - A żeby dusza nie uciekała, zaszywano usta. Przez pewien czas mieszkałem wśród tych Indian, ale nie zrobili mi krzywdy... Na pewno dlatego, że uznali mnie za swojego przyjaciela, a nie wroga. Zresztą, dziś nie preparują już głów przeciwników, tylko wycinają ich twarze w kawałkach drewna. Wśród eksponatów znajduje się również przepiękna ćma Patula valkeri, czyli motyl śmierci. Ten rzadki gatunek żyje na Madagaskarze i jest postrachem tubylców, czyli Malgaszów, bowiem zwiastuje nieszczęście. Gdy przypadkiem Malgasze zobaczą go wieczorem, boją się wyjść za próg domu. Nie pozwalają też opuszczać mieszkania członkom swojej rodziny... - Nasz ojciec świetnie znał się na czarach - wspominają synowie Arkadego Fiedlera.

- Zawsze wiedział, kiedy szamani z jakiegoś plemienia próbowali zajrzeć w głąb jego duszy. W ten sposób chcieli się przekonać, czy gość jest ich przyjacielem, czy wrogiem. Ojciec wiele się od nich nauczył, również tego, że dotyk jest magiczny. Dlatego w naszym muzeum każdy może dotknąć maski, kła słonia, ogona krokodyla, zagrać na flecie albo zabębnić w wielki afrykański tamtam... W parku wokół domu stoją kopie rzeźb z Afryki i obu Ameryk. Bramy wejściowej zaś strzeże potężny bóg Wirakocza, indiański stwórca świata...

 


Kontakt · Regulamin · Wymagania techniczne · Reklama · Wróżki SMS · Mapa strony · Partnerzy

© 2000-2009 Wydawnictwo Phoenix Press. Wszystkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: slyks.pl