Uzdrawiająca moc miłości
Ludzie kochani żyją dłużej i rzadziej dotykają. Uczucie jest najlepszym lekarstwem. Dlaczego u jednych ludzi choroby zwykle mają łagodny przebieg, podczas gdy inni, cierpiący na to samo schorzenie, wracają do zdrowia powoli i nawet najskuteczniejsze zwykle lekarstwa zawodzą w ich przypadku?
Warto też wspomnieć o tym, że pacjent, który ma rodzinę, po operacji onkologicznej żyje znacznie dłużej niż osoba samotna, u której przeprowadzono ten sam zabieg. Wynika więc z tego, że chemoterapię stosowaną po zabiegu dodatkowo powinno się wspomagać miłością... Profesor Ornish na podstawie badań, które przeprowadził, stwierdził też, że osoby kochane mają niższy poziom „złego" cholesterolu we krwi, bardziej drożne naczynia krwionośne, więc mniejsze jest u nich ryzyko zawału. Zresztą pacjentom ze zmianami miażdżycowymi jako uzupełnienie leczenia zaleca on bogate życie towarzyskie i terapię grupową! Naturalnie nie próbuje dyskutować z tak oczywistym faktem, że przy ciężkich schorzeniach konieczne jest stosowanie leków, a osobie poszkodowanej w wypadku na nic zda się terapia grupowa, jednak dostarcza naukowych dowodów na to, że troska i przywią-zanie, okazywane pacjentowi, znacznie zwiększają jego szanse na przeżycie i skracają czas leczenia. Powołuje się również na badania przeprowadzone w USA, z których wynika, że w tych szpitalach, gdzie personel jest życzliwy dla pacjentów i otacza ich szczególnie troskliwą opieką, chorzy szybciej wracają do zdrowia.
U człowieka, który na co dzień nie może liczyć na zainteresowanie partnera życiowego, rodziny ani przyjaciół, częściej występują stany depresyjne. Gospodarka hormonalna takiej osoby jest rozregulowana, w nadmiarze wydzielany jest hormon stresu, a to niekorzystnie wpływa na system odpornościowy organizmu. Jak twierdzi profesor Ornish, depresja jest dla naczyń krwionośnych i serca niemal tak samo niebezpieczna jak dieta obfitująca w tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, gramatyczne przeżyda związane z zaniedbaniami uczuciowymi mogą dać znać o sobie dopiero po latach, przyczyniając się do rozwoju choroby. U dzieci, którym rodzice nie poświęcają wystarczająco dużo uwagi, zostaje upośledzony proces wytwarzania w mózgu serotoniny, substancji działającej przeciwdepresyjnie i odprężająco, potocznie nazywanej „hormonem szczęścia". To w przyszłości może stać się przyczyną wielu chorób. Dlatego tak ważny jest kontaktj cielesny (dotyk i pieszczoty) z osobami, które darzy się uczuciem. Wspomaga on układy odpornościowy i nerwowy.
| < Poprzedni | Następny > |
|---|





